piątek, 13 kwietnia 2018

Kartka na ślub zapewne...


Dlaczego zapewne na ślub, skoro dokładnie tak ją zatytułowałam? Otóż z doświadczenia wiem, że napisy czasem trzeba wymieniać. Przecież nigdy nie wiemy, czy akurat komuś bardziej nie przypasuje na urodziny albo inną, równie ważną okazję? Dlatego od jakiegoś czasu, nie stempluję napisów bezpośrednio i umieszczam je na kartkach w taki sposób, żeby nadawały się na wymianę 😉
A Wy? Jak sobie radzicie w temacie takich zmian?


Kartka jest w ciepłym odcieniu beżu, którego całe mnóstwo znajdziecie w kolekcji "Violet Silence" marki Lemoncraft 😊 Prawda jest taka, że znów bardzo chciałam zostać VIP-em ale czas, a raczej jego brak, skutecznie mi to uniemożliwił. Nie mniej jednak, mieszczę się w terminie i jeszcze na dodatek Was zapraszam - tym razem na tapecie mamy beże oraz kremy i nie wierzę, że nie nic tam beżowego nie poczyniliście ostatnio 😀 Wszak sezon ślubów czy komunii w pełni!


Trochę się dzieje na tej kartce ale taka już moja natura, że lubię, kiedy mogę poupychać mnóstwo różnych fajnych rzeczy na małej powierzchni 😁
Ponieważ jest mocno przestrzenna, schowałam ja w równie beżowym, delikatnie ozdobionym pudełeczku.


Czy zachęciłam Was trochę do podjęcia wyzwania? To jak? Kto chce zostać VIP-em Lemoncraft?
A gdybyście przypadkiem byli zainteresowani podsumowaniem jak radzi sobie marka Lemoncraft z kremem i beżem, polecam bardzo nasz VIP-owski post ------> KLIK



Ja poradziłam sobie z tematem tak, Wy oczywiście możecie zrobić to zupełnie inaczej, tylko nie zwlekajcie zbyt długo, bo macie czas jedynie do 5 maja 😊 Beżowo-kremowy zwycięzca zagości na blogu Lemoncraft - myślę, że to super fajna okazja na promowanie siebie jako twórcy 😊


💙💚💛💜Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny oraz komentarze 💙💚💛💜




W rolach głównych występują:

Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Kartka z turkusowym motylem - może dla Ciebie?



O mojej miłości do niezapominajek oraz koloru niebieskiego, mogłabym chyba książkę napisać 😊
Natomiast jej druga część z pewnością zajęłaby się moim uwielbieniem do motyli.... Ot taka niecodzienna przypadłość lubienia wszystkiego co lekkie, błękitne i delikatne 😉


W roli głównej papiery Lemoncraft z kolekcji Forget Me Not - moje ulubione - oraz turkusowy karton pełen brokatu - również mój ulubiony 😍 Poza tym trochę koronki, sznurka i kolorowych kropelek. Raczej surowo jak na mnie, lecz tym razem z premedytacją, ponieważ cała akcja.... dzieje się w środku 😉



A w środku tradycyjnie - mnóstwo kwiatów, błyskotek i znów motyle...


Takie tam.... romantyczne połączenie...




A wy? Jaki kolor lubicie najbardziej?

💙💚💛💜Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny oraz komentarze 💙💚💛💜


 

W rolach głównych występują:

Czytaj dalej »

poniedziałek, 12 marca 2018

Już tęsknię za wiosną okrutnie


Pogoda, którą widuję za oknami, przyprawia mnie ostatnio o ból głowy... Jest szaro, buro i deszczowo... Zimy nie było, mam wrażenie że ciągle mamy listopad i mokrą jesień. W tych szarościach walczę z chandrą, wszędobylskim zmęczeniem i czarnymi myślami...
Trudno skupić się na pracy, jeszcze trudniej na pozytywnym myśleniu, że już nie wspomnę o planowaniu radosnej przyszłości... Nawet kocyk i dobra książka nie są w stanie wybudzić mnie z tego dziwnego marazmu - też tak macie, czy może jednak samotnie się zmagam?


Pokusiłam się o przywoływanie wiosny ;-) Pomieszałam trochę kolorów, posypałam światłem...


a na sam koniec, wypuściłam kilka motyli.... Niestety pogoda za oknem nie uległa zmianie. Moje myśli nie stały się bardziej miętowe, a włosy nie pojaśniały od słońca - bo przecież słońce od dawna chowa się za chmurami :-(


 Nie zrażam się jednak, będę dzielnie próbować dalej...
💙💚💛💜Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny oraz komentarze, ściskam 💙💚💛💜



Materiałoznawstwo dla ciekawych co, z czym i skąd :-)

Czytaj dalej »

czwartek, 15 lutego 2018

Gdzie jest Twoje miejsce? Może w romantycznym ogrodzie?


Dni płyną jak szalone i nie ma w nich nic z tej letniej beztroski z przed wielu lat... Nieraz wracam myślami do czasów, w których ukrywałam swoje myśli w gąszczu pachnących bzów... Jak one pachniały! Lubiłam dłonią dotykać maleńkich kwiatuszków, lubiłam ten odurzający zapach... Zwłaszcza po deszczu, kiedy powietrze drżało od mokrych kropel... Ten czas minął dawno temu i zdaje się, że bezpowrotnie. Od lat mieszkam bowiem w smętnym, szarym blokowisku i raczej nie zanosi się na jakiekolwiek zmiany w tym temacie :-)

Pewnie dlatego już sama nazwa "Romantyczny Ogród" zawróciła mi w głowie 😊😉  Natomiast kiedy sięgnęłam po te, jakże malarskie papiery, nie opierałam się długo i pociachałam 😁

Troszkę powycinałam, troszkę ukwieciłam... dodałam brokat i kropelki rosy...

I taka oto wyszła z moich rąk... Malownicza i kwitnąca...

A Twoje ulubione miejsce jest gdzie? Kiedy je odwiedzasz i jak często do niego powracasz?

💙💚💛💜Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny oraz komentarze 💙💚💛💜

Materiałoznawstwo dla ciekawych co, z czym i skąd :-)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia