×

Twórczo byyyyło baaardzo....

Chyba z racji odwiedzin babci oraz dziadka, he, he, he... Z racji Urodzin też było twórczo, a jakże! Matka Polka kolejny już raz robiła popisy w kuchni, tak aby Prawietrzylatek mógł posmakować tego i owego, zupełnie jak wszyscy. Upiekła więc "tort" soczyście jabłkowy, godzien każdego delikatnego podniebienia....

Najpierw sporą ilość makaronowej mąki orkiszowej...

mieszamy z konkretną łychą brązowego cukru...


Tak powstałą mieszankę dzielimy na trzy części. Pierwszą wysypujemy na wysmarowaną tłuszczem blaszkę. Na to należy zetrzeć warstwę margaryny...


Teraz pora na jabłkowe nadzienie. Uduszone i wystudzone jabłuszka mieszamy z brązowym cukrem oraz cynamonem....


i dzielimy na pół. Połowę wykładamy na warstwę orkiszową i ...


ponownie kładziemy trochę margaryny. Potem kolejna warstwa orkiszu, margaryny, jabłek, margaryny, orkiszu...


Na samą górę układamy plastry margaryny, dość szczelnie, aby zakryły nam caluśki orkisz...
Dekorujemy wedle uznania, wstawiamy na około godzinkę do piekarnika [180 stopni] i...
Oto jest...


Palce lizać!!!
Najlepiej smakuje kiedy jest jeszcze ciepłe...

Oprócz tego powstało też kilka iście scrapowych prac ale jeszcze nie wszystkie do pokazania;)
Na razie jedna - scrap według mapki ze "Scrapmapkowa".


I jeszcze zbliżenie na parę szczególików...





1 komentarz:

Miło mi jest, gdy zostawisz dobre słowo...

Copyright © 2016 My Sunny Place... , Blogger