Randka z Timem Holtzem

Taką właśnie myśl przewodnią wyszukała Cynka podczas letniego weekendu, który miałam przyjemność spędzić z Nią w Czempiniu. I co? Ja, maniaczka papierowych kwiatków, klimatów retro i równych kresek - zyskałam zupełnie nowe dla mnie doznania - gniecenie, pacianie, chlapanie. Jestem ZACHWYCONA! Bardzo Ci Cynko dziękuję. Za przemiłe towarzystwo, wspólne nocne podglądanie Tima przy pracy, pyszny czempiński żółty ser, gadulstwo wszelakie, spacery wśród pól, a nade wszystko, za pomoc w przełamywaniu prywatnych brisesowych barier.

Dość gadania - odważnie pokazuję próby:)

Na początek - "tag gnieciuch" - moczony, gnieciony, tuszowany, prasowany, stemplowany i jeszcze potraktowany embossem na ciepło... bardzo mi się podobało wszystko to, co zrobiłam, żeby efekt był właśnie taki


Kolejna próba z distressami, tym razem "tag śliski", gładziutki i wcale nie pognieciony. Pozostałe cechy - jak wyżej:)


Zobaczcie jaką ciekawą fakturę przyjął puder do embossingu, który przykleił się do wilgotnych od tuszu miejsc

I na koniec "pijane szaleństwo", czyli moje pierwsze spotkanie z tuszami alkoholowymi. Już wiem, że spotkanie to, nie będzie ostatnie.


A kiedy już lekko ochłonęłam po powrocie do domu, pocztonosz przyniósł mi To:

No jak tu nie lubić tej Cynki?

I jeszcze cały sznureczek candyzowanych cukierasów blogowych. Nooo grzech nie skosztować:)

Kobens świętuje wylot do Polski:)
Losowanie 31 sierpnia.

Denis świętuje swój dobry czas, do 23 sierpnia


12 komentarzy:

  1. tylko pozazdrościć :)

    holtzuj więcej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na dobre Ci wyszło to ciapanie, rewelacyjne prace;*Pozdrawiam ;*
    PS.W koncu odwazylam sie coś u Ciebie napisać, bo podczytuję i oglądam od dłuzszego czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. noooooooooooooooooo
    nieżleeeeee
    tez ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No,to mnie zaskoczyłaś. Cudnie zaskoczyłaś efektami!!!
    Choć tak do końca to nie tak chciałam powiedzieć, bo efekty nowe ale Brises ta sama, z Twoją wrazliwoscią,wyczuciem klimatu i kompozycji.Prace zapowiadają super otwarcie na nowe,a mogło być inaczej?????

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko co dałaś w opisie do wykonania prac jest dla mnie obce ale efekt?!!!!! Super. wydawało mi się, że zrobić kartkę to skleić i pokolorować to i owo, jak widać nie mam o tym pojęcia :-(
    Zazdroszczę.....

    OdpowiedzUsuń
  6. :*

    och Brises....
    :-D

    cudnie wyszło!!! Wiesz?

    cudnie było!!!! Wiesz?


    (a mi się moje tagi "rozeszły" zanim obfociłam ;))- musimy to powtórzyć - z puchnącym ?)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdraszczam przygody z Timem ja jakoś nie mam odwagi ale Tobie zawsze wszystko wychodzi wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  8. Randka z Timem...niech przerodzi się w głębsze uczucie, bo widać gołym okiem, że zaiskrzyło! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. JA TEŻ CHCĘ!!!!!!!!!!!!!!!!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. poszalałyście, nie ma co! efekty oszamiałające!

    OdpowiedzUsuń
  11. no jakby tu powiedziec, alkohole Ci sluza, i puder i gniotki i ciapanie i wszystkie inne i.......dawno mnie u Ciebie nie bylo, ale jaki cudny powrot. Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  12. cuda...cuda...
    wszystko wskazuje na to, że trzeba częściej gnieść, ciapać i randkować :)
    zazdroszczę rendez-vous z timem i cynką. doborowe z was towarzystwo!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi jest, gdy zostawisz dobre słowo...

Copyright © 2016 My Sunny Place... , Blogger