środa, 13 stycznia 2010

Bzy pachnące o zmierzchu...

I nic więcej nie będę dodawać...


Jaka jest, każdy widzi.


Fioletowa.

Nazwałam ją: Bzy pachnące o zmierzchu...
Pozdrawiam ciepło...



23 komentarze:

  1. Przepiękne jest to obrzeże z koralików :) Ja chcę żeby już bez kwitł i było ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna brocha
    i nazwa naprawde do niej pasuje ....aż by się chciało powąchać i poczuć bzy

    OdpowiedzUsuń
  3. I piękna, i jeszcze ta nazwa, i kolor ... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsza !!Brises mistrzyni detali :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mrrr, cudnie dopieszczona. i śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Broszka piękna jak wszystkie Twoje... I jeszcze ten kolor... :) A mnie coś ostatnio ciągnie do fioletów... Cóż... Popatrzę sobie i powzdycham z zachwytu... :)

    Przesyłam serdeczności... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja prawie poczułam zapach bzu... ach cudowna!!

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieję, że brochy zrobią furrorę, zwłaszcza, że kwiaty przy ubraniach wracają do łask,ale można ją wpiąć równie dobrze we włosy, przypiąć do paska, spódnicy czy sweterka.
    śliczności

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, nie dość że broszki cudne to jeszcze wymyślasz takie świetne nazwy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna i dopracowana w każdym calu...świetne zestawienie różnych odcieni fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chociaż fiolet nie jest moim ulubionym kolorem to ta broszka baaardzo mi się podoba:)
    jest śliczna:))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi jest, gdy zostawisz dobre słowo...

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia