TCR #60

Poprzednia paleta The Color Room, była bardzo kusząca:) Podobnie jak pewna urodzinowa fotografia. Bo przecież nie można przejść obojętnie obok zdjęcia w takich czapkach!
Pozostaje pytanie: czy to jeszcze scrap, czy może już kolaż?


















































A w roli głównej, oprócz jubilatów rzecz jasna, cudne papiery autorstwa Karoli Witczak, lekko przytłumione srebrną farbą:)




































I tak oto powstała opowieść pełna wróżek...
























ptaków i kwiatów.















































Dobrej nocy życzę, bajkowych snów...


20 komentarzy:

  1. świetny pomysł z tymi dzieciaczkami:))) bardzo mi się podoba ten scrapo-kolaż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czymkolwiek jest formalnie - piękna jest ta praca!!! taka właśnie wróżkowo-magiczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. интересная страничка,такая веселенькая!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwał tak zwał, czapki jak czapki ale te śliczne główki, a ich oprawa miodzio :). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. to już bajka...cudowna, delikatna i z dobrym zakończeniem...dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj prawda.... niezwykle bajeczny ten scrap... cudowne wróżki...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Człowiek pojedzie złapać kolor a tu proszę koleżanki pracują i pracują. Kolaż jest niesamowity dzieciaczki wyglądają jak Mary i Colin z Tajemniczego ogrodu

    OdpowiedzUsuń
  8. zakochałam się w tym scrapie!

    OdpowiedzUsuń
  9. no to będzie mój pierwszy raz u Ciebie, Aniu :) Bo mi się nie podoba ta Twoja praca :) Ale to kwestia gustu. Czekam na następne Twoje dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna praca, a dzieci są jak małe elfiki, spełniające marzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieważne, czy skrap, czy kolarz - to jest cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny scrap! piekny, naprawdę niesamowity :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi jest, gdy zostawisz dobre słowo...

Copyright © 2016 My Sunny Place... , Blogger